Peggy Lee, czyli Norma Delores Egstrom, to urodzona w 1920 roku piosenkarka i aktorka (nominowana do Oscara). Stylistycznie mieści się w pop jazzie, swingu - po prostu lekki, przyjemny jazz. Porównywać można ją do Franka Sinatry, lecz kobiecy głos nadaje nieco innego charakteru tej muzyce. Jest spokojniejsza, bardziej kojąca i mniej pretensjonalna. Maniera śpiewu nie jest tak sztuczna jak we wczesnych dokonaniach Sinatry. Do tego muzycznie album jest znacznie lepszy. Jest dużo słodyczy, ale bez przesady - dobrze wyważona płyta. Idealna na nocne posłuchanie po ciężkim dniu pracy. Im więcej słuchałem tego dzieła, tym chętniej włączałem po raz kolejny. Klasyczny wokalny jazz, który gatunkowo często definiowany jest jako "standards". Korzenie relaksującej muzyki po prostu.Album nagrywano w dwóch sesjach. Pierwsza w 1953 wydała na świat 8 utworów, w 1956 pojawiły się kolejne cztery. Istnieje wiele reedycji, w których liczba utworów dochodzi nawet do 24. Myślę jednak, że album 12-utworowy trwający niespełna 35 minut jest idealnej długości.

Rok wydania - 1956Czas trwania - 34:52
Utwory:
1. "Black Coffee" – 3:05
2. "I've Got You Under My Skin" – 2:28
3. "Easy Living" – 2:44
4. "My Heart Belongs to Daddy" – 2:09
5. "It Ain't Necessarily So" (George Gershwin, Ira Gershwin, DuBose Heyward) – 3:22
6. "Gee Baby, Ain't I Good to You?" (Don Redman, Andy Razaf) – 3:22
7. "A Woman Alone With the Blues" – 3:12
8. "I Didn't Know What Time It Was" – 2:18
9. "When the World Was Young" – 3:16
10. "Love Me or Leave Me" – 2:08
11. "You're My Thrill" (Sidney Clare, Jay Gorney) – 3:22
12. "There's a Small Hotel" (Rodgers, Hart) – 2:44
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz